Restauratorzy i pomysłodawcy wciąż prześcigają się w nowych aranżacjach dla lokali gastronomicznych. Można zejść posiłek pod gołym niebem na wysokości kilku lub kilkunastu metrów nad ziemią czy spożywać serwowane dania w całkowitych ciemnościach, co ma wyostrzyć zmysł smaku i zagwarantować niezapomniane wrażenia kulinarne. Tym razem Włosi proponują ucztę w różnych miejscach w mieście, niejako „na dziko”.

Dobra restauracja powinna cechować się smaczną kuchnią oraz miłą i kompetentną obsługą. Jednak nie każdemu to wystarcza, dlatego niektórzy szukają silniejszych wrażeń. Klienci często zaglądają do nietypowych lokali gastronomicznych z ciekawości i poszukiwania nowych doznań, a później znów tam wracają. Założenie niecodziennej restauracji to niewątpliwie świetny chwyt marketingowy, który pozwoli danej firmie przebić się wśród konkurencji, która bywa naprawdę silna. Na nietypowy pomysł, choć bardzo chwytliwy, wpadli właśnie Włosi, organizując wielkie uczty w centrum miasta Ferrara.
Ostatni event odbył się we wrześniu, a jego uczestnicy płacąc 60 euro od osoby w pakiecie dla dwojga otrzymują własny stół i dwa krzesła, z którymi odbędą wędrówkę przez miasto w celu skonsumowania posiłku oraz wybierają jeden z dwóch jadłospisów. Kolacja rozpoczyna się przystawkami, ale do ostatniej chwili nikt nie zna miejsca ich podania do czasu otrzymania smsa z wskazówkami. Oczywiście wszystko odbywa się na ulicy, pod gołym niebem i utrzymane jest właśnie w konwencji eventu. Następnie zgromadzeni dostają kolejną wiadomość tekstową z adresem, pod którym serwowane będą dania główne. Podobnie rzecz ma się w przypadku deserów. Oczywiście uczestnicy sami muszą przenosić swoje krzesła i stół, ale nie są one zbyt ciężkie i chętnych nie brakuje.
Dodatkowymi atrakcjami takiej ulicznej kolacji była w Ferrarze loteria wśród uczestników, w której główną nagrodę stanowiła darmowa wycieczka na Mauritius. Ponadto dla chętnych organizatorzy przygotowali możliwość spędzenia nocy w jednym z 4 gwiazdkowych hoteli za 115 euro od osoby. Organizatorzy już zapowiadają następne takie eventy, choć ich data jeszcze nie jest znana, ale już wiadomo, że zainteresowanie chętnych jest ogromne. Myślę, że Polskie miasta powinny korzystać z takich pomysłów, bo takie akcje są niezwykłą i bardzo skuteczną promocją poszczególnych, głównie zabytkowych, regionów naszego kraju, które mogłyby przyciągnąć mnóstwo turystów i wywołać sporo szumu w mediach, a przy okazji być doskonałą formą zarobku dla firm, które organizują przeróżne eventy i imprezy plenerowe.

(MD)
